Sunday, July 01, 2007

to ostatnia nieeeeedzieeeela

jutro, bedac mloda pacjentkom, zostane oddana w rece pana doktora, ktory obiecal, ze za bardzo mnie nie pokroi. nie boje sie wcale, bo na stole operacyjnym lezalam juz kilkukrotnie. najbardziej lubie stan po tej pierwszej tableteczce (o jak ja bym chciala w domu miec takie tableteczki), tej przed zastrzykiem usypiajacym. najbardziej nie lubie wybudzenia z narkozy. stara weteranka ze mnie. ide zaraz kupic sobie szlafroczek i pizamke, bo z domu ZAPOMNIALAM:) no i jakos milo spedzic te ostatnia niedziele z moja przyjaciolka matusia na zakupach w zlotych tarasach. a co mi szkodzi. tylko pic juz dzisiaj nie moge:(

4 comments:

Anonymous said...

Trzymaj sie weteranko, juz niedlugo bede ci robila herbatki i drineczki. Do zobaczenia wkrotce.....pa

Anonymous said...

I zapadlo niepokojace milczenie... Napiecie rosnie...

do.mi said...

mariola: znaczy ja mam robic przekaseczki? no dooobraaa:)

znanypisarz: naprawde, niepokoiles sie? jak milo...:)

Anonymous said...

Milczenie po takim poscie wytraciloby z rownowagi najbardziej nawet skamieniale serce bohatera komedii romantycznej (z reguly drugoplanowego) a co dopiero mnie....