Saturday, June 16, 2007

tego nie wie nikt

nigdy nie mialam zbyt wysokiego mniemania o sobie. w sensie o swojej inteligencji. a dzis zdecydowalam sie uzyc maseczke firmy vichy, ktora uzywalam juz kilkakrotnie wczesniej. tylko szczypala troche. no i DZISIAJ zdecydowalam sie przeczytac, co na tej maseczce napisano. i napisano na niej, ze to jest krem do MYCIA TWARZY. nic na temat "zostaw to cos na twarzy na 15 minut i bedziesz piekna forever". skad mi przyszlo do glowy, ze to jest maseczka?

4 comments:

Anonymous said...

Pozostalosci rasowej blondynki? ;-)))) Gdyby ci sie czasami nudzilo: http://bella.blog.pl
Login: ciotka
Haslo: klotka
Pozdrawiam cieplutko

do.mi said...

no w koncu, bo juz myslala, ze sie gdzies zgubilas:)

Anonymous said...

oj tam, każdemu może zdarzyć się pomyłka ;))

do.mi said...

wiem, wybaczam sobie:)