po tej przerwie technicznej wciaz nie moge dojsc do wczesniejszej kondycji pisarskiej. i nie mam weny. i czasu tez nie mam.
a tyle sie dzieje tej wiosny. powinnam notowac to skrupulatnie i ilustrowac fotkami, bo nie wiem, czy mi sie jeszcze zdarzy taka busy wiosna.
po pierwsze znow jestem blondynka. dzis zdjecia nie pokaze, bo nie chcialabym uwieczniac swego wizerunku bez makijazu i po calej nocy spedzonej w pracy na ziewaniu. zachowajmy pozory
po drugie przeczytalam swietna ksiazke
wlasciwie trzy pod rzad
jedna o carycach rosyjskich. polecam naprawde, wzmacnia kobieca osobowosc:)
druga o japonii. bardzo osobiste podejscie. toczy sie jak powiesc i teraz juz na pewno chce tam jechac, a ksiazke wezme ze soba jako przewodnik.
no i skonczylam topora cztery roze dla lucien, tak dla przypomnienia. jest okej.
reszty tytulow nie pamietam. jak ktos zainteresowany prosze przyslac podanie ze zdjeciem na adres comments.
to tyle z samorozwoju.
poza tym rozpoczelismy z lvem prezna akcje poszukiwawcza. no lev narzucil takie tempo, ze na pewno niedlugo znajdziemy.
jak znajdziemy to, co chcemy, to nie omieszkam powiadomic.
a to tegoroczny hymn wiosny
http://www.youtube.com/watch?v=gY00If2Uapw&mode=related&search=
niestety, mimo staran nie udalo mi sie go w stawic w ladniejszej formie, bo prowadze mala potyczke z you tube (szeptem)
mimo wszystko... ze spiewem na ustach... ide spac.
update:) na gorze (czemu te cholerne zdjecia zawsze sie wstawiaja na gorze)
Tuesday, April 17, 2007
mam bloka na bloga
po tej przerwie technicznej wciaz nie moge dojsc do wczesniejszej kondycji pisarskiej. i nie mam weny. i czasu tez nie mam.
a tyle sie dzieje tej wiosny. powinnam notowac to skrupulatnie i ilustrowac fotkami, bo nie wiem, czy mi sie jeszcze zdarzy taka busy wiosna.
po pierwsze znow jestem blondynka. dzis zdjecia nie pokaze, bo nie chcialabym uwieczniac swego wizerunku bez makijazu i po calej nocy spedzonej w pracy na ziewaniu. zachowajmy pozory
po drugie przeczytalam swietna ksiazke
wlasciwie trzy pod rzad
jedna o carycach rosyjskich. polecam naprawde, wzmacnia kobieca osobowosc:)
druga o japonii. bardzo osobiste podejscie. toczy sie jak powiesc i teraz juz na pewno chce tam jechac, a ksiazke wezme ze soba jako przewodnik.
no i skonczylam topora cztery roze dla lucien, tak dla przypomnienia. jest okej.
reszty tytulow nie pamietam. jak ktos zainteresowany prosze przyslac podanie ze zdjeciem na adres comments.
to tyle z samorozwoju.
poza tym rozpoczelismy z lvem prezna akcje poszukiwawcza. no lev narzucil takie tempo, ze na pewno niedlugo znajdziemy.
jak znajdziemy to, co chcemy, to nie omieszkam powiadomic.
a to tegoroczny hymn wiosny
http://www.youtube.com/watch?v=gY00If2Uapw&mode=related&search=
niestety, mimo staran nie udalo mi sie go w stawic w ladniejszej formie, bo prowadze mala potyczke z you tube (szeptem)
mimo wszystko... ze spiewem na ustach... ide spac.
update:) na gorze (czemu te cholerne zdjecia zawsze sie wstawiaja na gorze)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
2 comments:
No to Blondz rule !!! :]
rule rule
Post a Comment